Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Brześć Kujawski

inna strona miasta

Strona 27 z 29

Cukrownia w tvn 24

Cukrownia w tvn 2430 marca 2008 r. na placu przed Cukrownią w Brześciu Kujawskim zebrał się tłum mieszkańców, pracowników likwidowanego zakładu, związkowców, plantatorów buraka cukrowego. Powód był jeden – telewizja tvn24 nadawała z tego miejsca program na żywo – „Prosto z Polski”. Zebrani pracownicy uwierzyli w moc telewizji, i przy jej pomocy, przed kamerami, próbowali przekonać, głównie Zarząd Krajowej Spółki Cukrowej o błędnej decyzji w sprawie likwidacji brzeskiej cukrowni. Wśród zebranych był również poseł PO Marek Wojtkowski, który nie bał się ostrych słów kierowanych m.in. w stronę Prezydenta R.P. i Premiera. Poseł Wojtkowski cały czas monituje sprawę restrukturyzacji KSC, czego efektem jest zaprzestanie produkcji w Cukrowni Brześć Kujawski. Dziś poseł Wojtkowski razem z pracownikami cukrowni i przedstawicielami plantatorów spotyka się z Prezesem Agencji Rynku Rolnego, Bogdanem Twarowskim.

 

„Brześć” skreślony bez skrupułów

Cukrownię w Brześciu Kuj. przed likwidacją uratować może tylko cud. – Taki, który odmieniłby serca lubelskiej części zarządu KSC.
– Ci ludzie bez skrupułów skreślili nasz zakład.
– Jestem gotowy na wszystko – powiedział Mirosław Pawłowski, rolnik z miejscowości Śmieły (gm. Izbica Kujawska). W minioną środę był w Przysieku. Wziął udział w konsultacjach społecznych na temat likwidacji brzeskiej cukrowni. Na pięciu hektarach uprawia buraki cukrowe. Boi się o przyszłość. – Co roku miałem pewny grosz z tej uprawy – dodaje. – Komu sprzedam buraki, jeśli zamkną „Brześć”? Mogę protestować!
Cukrownia jest wciąż oflagowana. Jej pracownicy myśleli o zaostrzeniu protestu, ale Tomasz Kotlewski ze Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Cukrowniczego, Oddział w Brześciu Kuj., uważa że szanse na uratowanie zakładu są nikłe.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że dziś zbiera się Rada Nadzorcza Krajowej Spółki Cukrowej. Będzie mowa m.in. o wyniku konsultacji społecznych w podtoruńskim Przysieku. Projekt restrukturyzacji zakładający likwidację cukrowni w Brześciu, wszystkie związki plantatorów zaopiniowały negatywnie.
– Wynik konsultacji może doprowadzić do niewielkiej modyfikacji projektu, ale „Brześcia” przed likwidacją raczej nie uchroni – przyznał jeden z cukrowników. Zdaniem jego kolegów nadziei należy szukać gdzie indziej. Podobno wiceminister skarbu państwa – Krzysztof Żuk (były wiceprezydent Lublina, który zdaniem cukrowników wydał polecenie w sprawie likwidacji brzeskiego zakładu) może stracić nadzór nad przemysłem cukrowniczym. Rzekomo ma go przejąć Joanna Schmid, podsekretarz stanu w ministerstwie skarbu. W miniony piątek biuro prasowe resortu, informacji tej nie potwierdziło.
– Projekt przygotowany przez zarząd KSC zakłada pełen demontaż cukrowni w Brześciu – powiedział Jarosław Poniatowicz p.o. prezesa KSC. – Jest to związane z koncentracją produkcji i dostosowaniem potencjału KSC do potrzeb. Produkcja buraka cukrowego i cukru powinna skupiać się w czterech regionach Polski: na Kujawach, Lubelszczyźnie, Żuławach i w Zachodniopomorskiem. W rejonie Kujaw te zakłady, które zostaną, będą w stanie przerobić surowiec dostarczony przez miejscowych plantatorów. Jesteśmy na końcowym etapie restrukturyzacji. Model docelowy przewiduje pozostawienie siedmiu zakładów. W ostatniej kampanii pracowało 11 cukrowni. Zdaniem Poniatowicza rozwiązanie przewidujące likwidację „Brześcia” jest najkorzystniejsze ekonomicznie. Nie zgadza się z nim Wojciech Zawidzki, burmistrz Brześcia Kuj. Jeszcze miesiąc temu słyszał, że cukrownia ta znajduje się w pierwszej piątce. – Niech nikt bzdur nie opowiada, że chodzi o przesłanki ekonomiczne – mówi burmistrz.
Plantatorzy obawiają się też przesunięć surowca. – Ostatnia kampania trwała bardzo długo – powiedział Mieczysław Gęsicki, p.o. prezesa Okręgowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego w Bydgoszczy. – Jeśli plantatorzy, którzy dostarczali buraki do cukrowni w Brześciu będą musieli sprzedawać je teraz do Kruszwicy, to kampania jeszcze się wydłuży. Jeżeli korzenie przemarzną, spadnie wydatek cukru i rolnicy poniosą straty.
– Czuję się oszukany – twierdzi Marek Klimkiewicz, wójt gminy Boniewo. – Jestem rolnikiem, plantatorem buraków cukrowych i właścicielem akcji Polskiego Cukru. Firma podejmuje decyzje, które zagrażają bytowi tej spółki. One są karygodne, nieprzemyślane, podyktowane odwetem politycznym. Skutek może być taki, że za kilka lat spółka padnie, a moje akcje będą nic nie warte. W Polsce nie trzeba zamykać cukrowni. Na rynek zaczynają wchodzić bioetanole produkowane z buraków cukrowych, trzciny. Czy nie można tego robić?
Ostatnim etapem procesu redukcji będzie złożenie wniosku do Agencji Rynku Rolnego, która po weryfikacji, przekaże go do zaakceptowania przez Brukselę. Termin na złożenie wniosku upływa dziś.

(Źródło: Gazeta Pomorska, Dodano: poniedziałek, 31 marca 2008)

Brześć bez obwodnicy

Jak podaje Włocławski Portal Internetowy q4.pl zamiast trzynastu obwodnic wokół miast naszego regionu, powstanie jedenaście. Z inwestycji rezygnują Brześć Kujawski i Radzyń Chełmiński.
Nasuwa się zatem pytanie: dlaczego władze Brześcia rezygnują z budowy obwodnicy? Otóż Samorząd województwa kujawsko-pomorskiego przyznał wszystkim miastom równe kwoty na budowę obwodnic czyli 1,5 mln euro ze środków unijnych i 1,5 mln euro ze środków samorządu województwa, jednak są to niewystarczające środki, ponieważ szacowany koszt budowy obwodnicy dla Brześcia, to ok. 100 mln zł. Budowa obwodnicy poniesie tak ogromne koszty, ponieważ jej trasa przechodzić będzie przez rzekę Zgłowiączkę.
Dlatego też miasto nie jest w stanie udziwignąć takiego ciężaru finansowego. Dodam, że koszt budowy obwodnicy przekracza pięciokrotnie cały budżet gminy.
Jedynie pomoc Urzędu Marszałkowskiego oraz zarządu dróg krajowych mogłaby pozwolić na sfinansowanie inwestycji, jednak takiej pomocy nie będzie, a władze miasta nie mają pomysłu na pozyskanie na ten cel funduszy. Dlatego też tiry nadal będą „rozjeżdżać” nam centrum miasta.

Ratujmy kujawską wąskotorówkę!

Jest szansa na to, że na wąskotorówkę w powiecie włocławskim wrócą ciuchcie. Byłyby nie tylko atrakcją turystyczną.

Tory kolejki wąskotorowej biegną przez teren siedmiu gmin To gminy: Włocławek, Choceń, Chodecz, Lubraniec, Boniewo i Izbica Kujawska. Samorządy od dawna zainteresowane są przejęciem terenów i infrastruktury kolejowej. Do tej pory takich możliwości nie było, bo Polskie Koleje Państwowe na mocy umowy użyczenia oddały gminie Krośniewice w użytkowanie tory z przylegającą infrastrukturą. Ostatnio jednak władze gminy Krośniewice wyraziły gotowość oddania sąsiednim gminom infrastruktury kolejowej. Jest więc szansa na to, że samorządy w powiecie włocławskim odzyskają prawo do wykorzystywania kolejki w celach rekreacyjnych.

– Wąskotorówka mogłaby się stać fajną atrakcją turystyczną – podkreśla Agnieszka Sobańska, p.o. dyrektora Ośrodka Sportu i Rekreacji we Włocławku.

Niektóre gminy nie kryją, że kolejka mogłaby dowozić także dzieci do szkoły. Samorządy zainteresowane są przejęciem terenów, przez które biegnie kolejka także z innych względów.

– To grunty zaniedbane, na których rosną chwasty – mówi Leszek Ołdyński. sekretarz gminy Brześć Kujawski. – Jeśliby uregulowane zostały kwestie własnościowe, gminy mogłyby w nie inwestować.

Źródło: Gazeta Kujawskia

Pod opiekę ministra

Szkoły rolnicze w Kowalu i Starym Brześciu, prowadzone przez powiat włocławski, za kilka dni przejmie Ministerstwo Rolnictwa.
Na ostatniej sesji Rady Powiatu młodzież i dyrektorzy obu szkół dziękowali radnym za dotychczasową dobrze układająca się współpracę i za podjęcie decyzji o przekazaniu szkół. Zgodnie bowiem z aktem notarialnym, podpisanym przez Starostę i członków Zarządu Powiatu, Zespół Szkół im. Kazimierza Wielkiego w Kowalu oraz Zespół Szkół im. Jadwigi Dziubińskiej w Starym Brześciu od 1 stycznia będą prowadzone przez Ministerstwo Rolnictwa.
Za słusznością podjęcia takiej decyzji przemawia wydatna pomoc finansowa ministerstwa, którą szkoły niedawno otrzymały.
Zespół Szkół i RCKU im. Jadwigi Dziubińskiej w Starym Brześciu za kwotę blisko 200 tys. zł kupił sprzęt potrzebny do kształcenia w zawodach technik agrobiznesu i mechanik operator maszyn i pojazdów rolniczych. Szkoła wzbogaciła się o nowy ciągnik i samochód oraz o pług obracalny, agregat podorywkowy i uprawno-siewny, kosiarkę rotacyjną i urządzenie do czyszczenia nasion.

(Gazeta Kujawska 28-12-2007)

Brześć Kujawski się rozrasta

W Brześciu Kujawskim przybywa nowych ulic.
Rozrasta się zarówno Falborek, jak i część w rejonie jeziora Smętowo i ul. Hanki Sawickiej.
– Nowe nazwy ulic zostały już zatwierdzone przez Radę Miasta – mówi sekretarz Leszek Ołdyński. – Chcieliśmy, by nazwy nowych ulic nawiązywały do historii. Profesor Konrad Jażdżewski w latach trzydziestych ubiegłego wieku rozpoczął badania archeologiczne w okolicach jeziora. Odkrył między innymi osadę z epoki neolitu.

(Gazeta Kujawska 05-12-2007)

Wieniec idzie pod młotek

Szpital Wojewódzki we Włocławku sprzedaje zabytkowy kompleks pałacowo-parkowy w Wieńcu. Cena wywoławcza to ok. 4,6 mln zł.
Na położony w gminie Brześć Kujawski wieniecki kompleks składają się: park o powierzchni ponad 8 hektarów, eklektyczny dziewiętnastowieczny pałac, oficyna zwana „starym dworem” oraz kordegarda, czyli siedziba straży pałacowej. Zespół został wzniesiony przez Leopolda Kronenberga – warszawskiego inwestora, bankiera, finansistę, wydawcę oraz polityka. Chociaż przez ostatnich dwadzieścia lat mieścił się tu oddział pulmonologii i chorób płuc włocławskiej lecznicy, obiekt zachował rozkład przestrzenny i charakter dziewiętnastowiecznej rezydencji.
Poprzedni Zarząd Województwa planował umieszczenie w wienieckim kompleksie Centrum Inicjatyw Europejskich i nawet przeznaczył na ten cel 11 mln złotych. Jednak obecny Zarząd ten pomysł zweryfikował i ostatecznie na siedzibę Centrum wybrał inny, także zabytkowy obiekt, ale położony we Włocławku. Jest nim pałacyk przy ul. Biechiego, w którym ongiś było przedszkole.
W tej sytuacji włocławskiemu szpitalowi nie pozostało nic innego, jak wystawienie wienieckiej nieruchomości na sprzedaż. Czy znajdzie się chętny?

(Gazeta Kujawska 17-08-2007)

IV Spotkania Teatrów Ulicznych GramOFFon – 2007

15 lipca na skwerze miejskim po raz czwarty odbyły się Brzeskie Spotkania Teatrów Ulicznych „gramOFFon”. Gwiazdą tegorocznych spotkań był Kijowski Teatr Młody z Ukrainy.

Następnie klaun KOKO z Torunia zaprezentował „Świat Baniek Mydlanych” czyli happening podczas którego artysta za pomocą przeróżnych rekwizytów.

Po raz kolejny na GramOFFonie zaprezentował się Teatr NASZ z Włocławka. Przedstawienie „Profanum” zostało wzbogacone o nowe formy teatralne, w szczególności o fire show, co spotkało się z bardzo pozytywnym odbiorem wśród przybyłej publiczności.

Kolejną grupą teatralną był „Teatr Maskon”, który istnieje od 1999 r. Szczególną cechą tej grupy jest to, że w swych występach łączy literacki język teatru z wieloma niekonwencjonalnymi efektami.

Gościem spotkań był również Teatr LICHO ze Starogardu Gdańskiego, który zaprezentował spektakl „Agamołumana”. Było to subtelne przedstawienie, utrzymane w mistycznym nastroju, w treści nawiązujące do dawnych wierzeń i mocy. Całość klimatu dopełniała muzyka stworzona przez członków teatru.

Teatr ANTARES w spektaklu „Ogniste ptaki” przedstawia fire show, oparte na dynamicznym połączeniu muzyki (heavy metal, Requiem for a dream-soundtrack) z ogniowymi popisami aktorów poddanych rytmowi. Spektakl był prezentowany jako ostatni, w momencie kiedy było już stosunkowo ciemno, dlatego wszelkie eksplozje ognia nabrały niesamowitego wyrazu.

Król stanie na placu

Trudno nie skojarzyć Brześcia Kujawskiego z królem Polski Władysławem Łokietkiem. Największe annały historii Polski pisały o niezwykłej więzi władcy z tym miasteczkiem na Kujawach. Można więc śmiało powiedzieć, że Władysław Łokietek to symbol Brześcia Kujawskiego i jego mieszkańców. W ostatnich latach bardzo dużo mówiono o tym, aby miasto w szczególny sposób wyróżniało się na turystyczno-historycznej mapie Polski. Jedną z inicjatyw stała się więc budowa pomnika Władysława Łokietka na Placu nazwanym jego imieniem.

W pierwszym etapie prac wykonana została przez artystę rzeźbiarza Tadeusza Antoniego Wojtasika makieta pomnika, którą można już oglądać w głównym holu Urzędu Miejskiego w Brześciu Kujawskim oraz wpisywać w księdze gości swoje własne odczucia i uwagi. W kolejnej fazie projektu powołana zostanie Kapituła Honorowa Budowy Pomnika Władysława Łokietka, która pełnić będzie funkcje koordynatora realizacji zadania.

Tata maluje parkiet

Brzeska „Dwójka” jest szkołą o przedwojennych tradycjach. Wybudowana w latach trzydziestych XX w. dopiero niedawno przeszła gruntowny remont. Wiele pracy w utrzymanie placówki i jej otoczenia wkładają rodzice.
Przed dwoma laty Szkoła Podstawowa nr 2 im. Marszałka Józefa Piłsudskiego – imię odziedziczone, podobnie, jak przedwojenne tradycje – została wyremontowana, a nawet rozbudowana. Gdy fachowe ekipy zeszły z placu budowy, do drobniejszych prac remontowych, ale przecież nie mniej fachowych, przystąpili rodzice. – To wielka dla nas podpora – stwierdza dyrektor Katarzyna Smolińska – Zawsze możemy liczyć na każdą pomoc z ich strony. Tak więc, gdy ich pociechy siedziały w ławkach, tatusiowie szaleli w sali gimnastycznej, lakierując parkiet. Pomalowali boazerie, wykonali wszelkie niezbędne, poremontowe prace. To dzięki rodzicom – a dokładniej mamom – powieszono w oknach piękne firanki. Poważnym zadaniem jest zagospodarowanie terenu wokół szkoły. Wprawdzie boisko z prawdziwego zdarzenia oddalone jest od budynku o przysłowiowy rzut kamieniem (a raczej piłką}, to przecież „dwójka” chce mieć własne urządzenia sportowe. Dlatego jeden z rodziców przygotował teren i wysiał tu trawę.
Są plany, by do Szkoły Podstawowej nr 2 włączyć przedszkole – będzie tu wówczas zespół szkół. Przedszkole mieści się obecnie w zabytkowym pałacyku, będącym własnością Cukrowni Brześć Kujawski. Dla maluchów dyrektor Smolińska chce przygotować odpowiedni plac zabaw – tak więc do zrobienia jest jeszcze sporo. Dodajmy, że poza rodzicami szkole pomagają też miejscowe firmy, jak choćby Cukrownia Brześć, spółka „Hetman”, czy firma „Krukowiak”.
Ale rodzice angażują się nie tylko w przedsięwzięcia wymagające fizycznego wysiłku. Przy szkole funkcjonuje świetlica środowiskowa, gdzie prowadzone są zajęcia dla dzieci: internetowe, sportowe, kółko dramatyczne i muzyczno-taneczne. Prowadzą je nauczyciele, m.in. Violetta Matusik, Andrzej Katolik, dyrektor Katarzyna Smolińska. Przy świetlicy reaktywowano drużynę harcerską, założoną przed laty przez ks. Andrzeja Jaworskiego, prowadzoną obecnie przez Patryka Wypyszewskiego. Swój udział w zapewnieniu opieki dzieciom zapowiedzieli również rodzice. Z wiosną prace wokół szkoły ruszą z kopyta i z pewnością nie bez udziału rodziców.

(Gazeta Kujawska 09-03-2007)

« Starsze wpisy Nowsze wpisy »

© 2018 Brześć Kujawski

brzesckujawski.cba.pl zalogujDo góry ↑