Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Brześć Kujawski

inna strona miasta

Strona 24 z 29

Marszałek przejął pałac w Wieńcu

Od 1 czerwca Szpital Wojewódzki we Włocławku nie zarządza już pałacem w Wieńcu ani otaczającym go parkiem. Cała nieruchomość została przekazana samorządowi województwa.
Od 2006 roku, kiedy to z Wieńca wyprowadził się szpitalny oddział gruźlicy i chorób płuc, zabytkowy obiekt stał pusty. Roczne koszty utrzymania nieczynnej nieruchomości, obejmujące między innymi ochronę, wynosiły około 100 tysięcy złotych.
Zamysł sprzedania w całości zabytkowego pałacu wraz z otaczającym go parkiem o powierzchni ponad 8 hektarów, nie powiódł się. – Ostatni przetarg odbył się pod koniec ubiegłego roku i podobnie jak poprzednie zakończył się niepowodzeniem – przypomina Józef Mazierski, zastępca dyrektora włocławskiego szpitala do spraw techniczno-eksploatacyjnych.
Już w ub. roku Zarząd Województwa przyjął uchwałę intencyjną dotycząca przejęcia budynku i 2 lipca 2008 zadecydował o wszczęciu procedury nabycia nieruchomości. Zarząd ogłosił wówczas formalnie, iż budynek zostanie przeznaczony na utworzenie Centrum Szkoleniowo-Kongresowego. Przez kilka miesięcy prowadzone były analizy która z instytucji miałaby prowadzić to centrum.
Centrum ma być instytucją wspierającą różne środowiska w pozyskiwaniu informacji, porad oraz szkolącą w zakresie wsparcia unijnego i nowoczesnych technologii. – Centrum Szkoleniowo-Kongresowe w tej części województwa jest naprawdę potrzebne – przekonywała jeszcze niedawno Beata Krzemińska, rzecznik marszałka. – To ważne, aby dla tego obiektu znaleźć właściwe przeznaczenie, które wykorzysta walory budynku, jego otoczenia oraz – co istotniejsze będzie – służyło mieszkańcom całego regionu.
Oficjalnie od 1 czerwca zabytkowa nieruchomość w podwłocławskim Wieńcu jest już we władaniu samorządu województwa. To oznacza spore oszczędności dla włocławskiego szpitala, który nie będzie już płacił podatków od nieruchomości, ani pokrywał kosztów ochrony obiektów.

Nocą do lekarza

Pani Ewa Kończyńska – radna powiatu włocławskiego pracuje jako lekarka w przychodni w Brześciu. Działalność polityczna zabiera jej tyle czasu, że pacjentów przyjmuje wieczorami i w nocy.
Jeden z mieszkańców miasteczka poskarżył się Nowościom Włocławskim na późne godziny przyjęć lekarki w ośrodku zdrowia w Brześciu Kujawskim. Według rozżalonego brześcianina, doktor Ewa Kończyńska zaczyna przyjmować pacjentów ok. godz. 19, a powinna wcześniej. Ponieważ chętnych do niej nie brakuje, ostatnie wizyty kończą się nawet po godz. 22. Doktor Ewa Kończyńska ma 33-letnią praktykę lekarską, 23 lata pełni funkcję kierownika miejscowego ośrodka zdrowia, a od roku 2001 prowadzi w Brześciu Kujawskim Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej. Jest też radną powiatu włocławskiego.
– Nie ma takich sytuacji, żeby moi pacjenci pozostawali bez opieki – broni się doktor Kończyńska. – Zatrudniam 6 lekarzy i w ośrodku zawsze któryś z nich przyjmuje. Co do moich godzin przyjęć, to nie zawsze zaczynam pracę na miejscu, bo muszę też odbywać wizyty domowe. Stąd wynikają opóźnienia. A że przyjmuję do późnych godzin wieczornych… No cóż, taka praca. Pacjentów mam wielu, a nikogo nie chcę odsyłać bez udzielenia porady lekarskiej. Jeśli chodzi o politykę, to przecież nie zajmuję się nią dla przyjemności, ale żeby rozwiązywać problemy społeczne.
Mieszkańcy Brześcia murem stają za Ewą Kończyńską. Potwierdzają wprawdzie, że przyjmowanie pacjentów nie zawsze jest zgodne z podanym harmonogramem, że przeciąga się do późnych godzin wieczornych, ale narzekają tylko nieliczni i bez przekonania. Pacjentka korzystająca z usług przychodni doktor Kończyńskiej mówi, że godziny przyjęć są uciążliwe, ale i tak woli czekać, niż zmienić lekarza.

(Źródło: www.nowosci.com.pl)

Targowisko w Brześciu Kujawskim

Jak podaje Gazeta Pomorska, do jej redakcji dzwonił czytelnik, który chciał zwrócić uwagę na stan targowiska w swoim mieście. – Tu jest okropnie! Sprzedawcy ustawiają łóżka polowe z towarem w błocie. Jest brudno i brzydko! – przekonywał. Mężczyzna podkreślał, że bardzo go dziwi przyzwolenie władz miasta na taki stan targowiska.
– Powinni jak najszybciej położyć na placu polbruk! Przecież w dzisiejszych czasach utwardzenie terenu to żaden luksus. I niech nikt mi nie mówi, że nie ma pieniędzy! Znalazły się na taras widokowy, powinny być na targowisko. Utwardzenie rynku to ważniejsza i bardziej potrzebna inwestycja!
Z argumentami Czytelnika zgadza się burmistrz Brześcia Wojciech Zawidzki. – Zgadzam się z opinią tego pana – przyznaje burmistrz. Podkreśla, że jemu też zależy, by utworzyć w miasteczku plac targowy z prawdziwego zdarzenia. – Niestety, niewiele możemy zrobić – wyjaśnia W. Zawidzki. Cały Brześć jest pod ochroną konserwatora zabytków, który decyduje, gdzie i co można zbudować oraz który teren można utwardzić. – Kiedy kilka lat temu przenosiliśmy targowisko z centrum w dotychczasowe to miejsce, prosiliśmy o pozwolenie na utwardzenie. Nie otrzymaliśmy zgody – wyjaśnia burmistrz. Gmina nie ma nawet pozwolenia na trwałe targowisko. Konserwator zgodził się tylko na czasowy handel w tym miejscu. – To cena, jaką płacimy za to, że miasto figuruje w rejestrze zabytków – dodaje burmistrz.
Pozostaje tylko zadać pytanie dlaczego Pan burmistrz nie pomyślał o tym przenosząc targowisko w pod wały i nie znalazł dla niego lepszego, stałego miejsca.
Póki co, władze miasta w najbliższym czasie zamierzają zastąpić drobnym kamieniem żużel pokrywający targowisko. Dzięki temu błoto powinno być mniejsze, a kurz mniej dokuczliwy. A w przyszłości plac targowy chcą przenieść w okolice dworca wąskotorówki.

W Brześciu Kujawskim budowana jest ścieżka rowerowo-piesza

Ścieżka rowerowo-piesza już niedługo połączy Brześć Kujawski ze Starym Brześciem. Na wysokości Zespołu Szkół Rolniczych planowane jest także zainstalowanie sygnalizacji świetlnej na jezdni.
Najpierw ścieżka rowerowo-piesza była budowana w Falborku wzdłuż drogi prowadzącej z Brześcia Kujawskiego do Radziejowa. Dzięki temu rowerzyści i piesi bez obaw poruszają się wzdłuż ruchliwej trasy. Tę ścieżkę budowano etapami – najpierw wydatkowano z budżetu gminy 300 tysięcy złotych, w kolejnym roku 500 tysięcy złotych.
W ubiegłym roku władze gminy zdecydowały o budowie kolejnego ciągu rowerowo-pieszego, tym razem z drugiej strony miasta. Nowa ścieżka biegnie wzdłuż drogi prowadzącej z Brześcia Kujawskiego do Włocławka, od miasta do Starego Brześcia. Za dworcem PKS rozbudowywany jest parking. Powstaje też taras widokowy na jezioro Smętowo. Pozostało jeszcze wykonanie oświetlenia, posadzenie nowych drzew. I doprowadzenie ścieżki do drogi prowadzącej w kierunku Zespołu Szkół Rolniczych w Starym Brześciu.
Jak zapewnia burmistrz Wojciech Zawadzki, inwestycja ma być gotowa do czerwca. Pochłonie około miliona złotych. Część kosztów ma pokryć Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, ścieżka budowana jest bowiem wzdłuż drogi krajowej. Prace ponownie ruszą w kwietniu. Dwie trzecie ścieżki pracownicy Zakładu Usług Komunalnych w Brześciu Kujawskim wykonali w zeszłym roku. Teraz niewiele już zostało.
Nie jest wykluczone, że na zakończenie tej inwestycji Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zainstaluje na drodze pomiędzy ścieżką a budynkiem szkolnym w Starym Brześciu sygnalizację świetlną, co znacznie poprawiłoby bezpieczeństwo.

Wkrótce po brzeskiej cukrowni nie będzie śladu

Trwa likwidacja cukrowni w Brześciu Kujawskim. Do czerwca 2010 r. mają zostać zdemontowane linie produkcyjne i wyburzona część budynków.
Nie zdołano uratować ponad stuletniej cukrowni, która przynosiła niemałe zyski, zatrudniała 150 stałych pracowników i zasilała corocznie miejską kasę podatkiem w wysokości 700 tys. zł. Krajowa Spółka Cukrownicza podjęła decyzję o zamknięciu zakładu – jak tłumaczono – dlatego, że Unia zmniejszyła spółce limit produkcji cukru. Decyzja wywoływała protesty, bo cukrownia w Brześciu produkowała cukier najtaniej ze wszystkich zakładów w KSC.
Krajowej Spółce Cukrowniczej, jak przewiduje plan pomocy restrukturyzacyjnej, należą się unijne pieniądze za likwidację cukrowni. Konieczne jednak jest spełnienie warunku demontażu urządzeń produkcyjnych oraz budynków, które są nierozłączną częścią tych urządzeń.
– Wygasiliśmy produkcję – informuje Marek Sadowski, dyrektor zakładu. – Przyjęty jest plan demontażu linii produkcyjnych i wyburzeń niektórych budynków. Magazyny i budynki bez urządzeń – zostają. Linie do produkcji przekazywane są do innych zakładów.
W cukrowni pracuje obecnie 56 osób. Wśród nich 10 to pracownicy sezonowi, zatrudnieni na umowę o dzieło, którzy wkrótce opuszczą zakład. Pozostali zostaną do końca.
– 98 byłych pracowników skorzystało z tzw. programu dobrowolnych odejść – mówi Marek Sadowski. – Tylko 3 osoby zostały zwolnione.
Podczas negocjacji prowadzonych tuż przed likwidacją zakładu Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Cukrowniczego w brzeskiej cukrowni domagał się 108 tys. zł odprawy dla każdego pracownika, wypłaty nagród jubileuszowych do 2010 r. oraz do 5 tys. zł na przekwalifikowania. KSC proponowała po 70 tys. zł brutto odprawy, dodatkowo 4,5 tys. zł dla każdego, kto pracował w cukrowni ponad 5 lat.
Dyrektor Sadowski nie chce zdradzić, ile ostatecznie otrzymali pracownicy, którzy odeszli z zakładu. Podkreśla tylko, że były to większe kwoty, niż dostają pracownicy stoczni gdańskiej. Naciskany dodaje, że nie było niższych odpraw niż 60 tys.
Co stanie się z majątkiem pocukrowniczym? – W porozumieniu ze wszystkimi będę próbował pozyskać inwestora, który zechce odkupić pozostałą po cukrowni bazę – odpowiada Marek Sadowski. – Jest tu na miejscu gaz, oczyszczalnia ścieków, niedługo w bezpośrednim sąsiedztwie będzie autostrada. To dobre miejsce na inwestycje.

Budowa autostrady A1 ma ruszyć w tym roku

Jeszcze w tym roku ma rozpocząć się budowa 60-kilometrowego odcinka autostrady A1 w kierunku od Brzezia na Brześć Kujawski, do Kowala. Potrwa do 2012 roku.
Na budowie autostrady A1 w okolicach Włocławka najbardziej skorzysta Brześć Kujawski, który liczy na inwestorów, nowe miejsca pracy i wpływy z podatków. Planowany koszt inwestycji to miliard złotych.
– Decyzja lokalizacyjna już jest – mówi Tomasz Okoński, rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Bydgoszczy. – Jesteśmy na etapie uzyskiwania decyzji środowiskowej. Spodziewamy się, że w marcu zostanie przyznana. Na ukończeniu jest wykupywanie gruntów. W czwartym kwartale tego roku powinny się rozpocząć prace w terenie.
Do inwestycji szykuje się Brześć Kujawski, obok którego autostrada będzie przebiegać w odległości zaledwie paru kilometrów.
– Kończymy studium projektowe i przystąpiliśmy do opracowania miejscowego planu zagospodarowania – wyjaśnia Wojciech Zawidzki, burmistrz Brześcia Kujawskiego. – Tereny trzeba uzbrajać, a pieniądze ładować w infrastrukturę. Roboty nie brakuje, ale będą korzyści.
Na terenie gminy – w Wieńcu – znajdą się punkt obsługi użytkowników, stacja paliw i restauracja. W Pikutkowie uruchomiony zostanie węzeł komunikacyjny. Kilka hektarów przeznaczone zostanie tam na obsługę techniczną autostrady. – Gmina wykupiła w Pikutkowie dziesięć hektarów ziemi – mówi burmistrz. – Na razie wydajemy, ale za cztery, pięć lat na tym zarobimy. Będą również nowe miejsca pracy, pojawią się inwestorzy, a za nimi podatki.

Brześć się zmienia

Wiele pozytywnego dzieje się przy wjeździe do Brześcia Kujawskiego od strony Włocławka. Budowana jest tu ścieżka pieszo-rowerowa prowadząca do Starego Brześcia, prawdopodobnie już niedługo oczyszczone zostanie istniejące w tym miejscu jeziorko Cmentowo.
Z biegiem lat zarosło ono i z chwilą powstania miejskiego basenu, zdawało się być tylko miłym wspomnieniem. Akwen wodny ma być oczyszczony i już niedługo mieszkańcy grodu Łokietka staną przed całkiem miłym dylematem – kąpać się w jeziorku, czy jednak w basenie? Gdy dodamy do tego prawie gotowy za dworcem autobusowym taras widokowy, będziemy mieli całkiem optymistyczny obraz tego, co w niedługim czasie czeka nas „u wrót Brześcia Kujawskiego”.
Niestety jest jedno „ale” – dworzec autobusowy. A w zasadzie jego stan i wygląd, który psuje całe przedsięwzięcie. To miejsce odwiedzane codziennie przez wielu mieszkańców Brześcia i okolic jest brzydkie, zaniedbane i odstraszające. Wszędzie brudno, odrapane i często połamane rozkłady jazdy – to tylko niektóre przykłady. Było już wiele prób „ucywilizowania” tego miejsca (ostatnio był tam bar ze stołem bilardowym), ale wszystkie spełzły na niczym.
Brzeski ratusz musi coś zrobić, aby ten obiekt zmienił dotychczasowe oblicze. W innym razie wszystkie prace zmierzające do zmiany wizerunku tej części Brześcia Kujawskiego, będą miały tylko połowiczny charakter.

Sztafeta Niepodległości im. Prymasa Tysiąclecia Stefana Kardynała Wyszyńskiego

11 listopada w Święto Niepodległości, o godz. 7.30 spod pomnika Władysława Łokietka w Brześciu Kujawskim wyruszyła sztafeta biegaczy, którzy w ten sposób chcięli uczcić zarówno ważną dla narodu i kraju rocznicę odzyskania niepodległości jak i postać Prymasa Wyszyńskiego.
Sztafetę pożegnał przy pomnika Władysława Łokietka proboszcz parafii ks. Prałat Ireneusz Juszczyński oraz Burmistrz Miasta p. Wojciech Zawidzki. Sztafeta wyznaczyła sobie na metę warszawską „Agrykolę”. Tam, po przebiegnięciu swojego odcinka lokalnego, dotarli wszyscy uczestnicy wyruszający z różnych miast, skąd uczestnicy Sztafety Niepodległości przebiegli przez Stolicę, kierując się do warszawskiej archikatedry. O godzinie 16.00 uczestniczyli we Mszy Świętej. Brzeska grupa biegaczy liczyła czterdziestu siedmiu uczestników, w której skład weszli: ministranci, młodzież i GKS „Łokietek”.

Wąskotorówka ożyje?

Jest szansa, że już w przyszłym roku możliwa będzie reanimacja wąskotorówki w Brześciu Kujawskim.
Brzeski ratusz myśli nad przejęciem torowiska i części taboru, by wykorzystać atrakcyjne wagoniki do celów turystycznych. Te ostatnie będą realizowane przez utworzenie szlaku rowerowo-kolejowego przebiegającego właśnie przez gród Łokietka.

MPK Włocławek przedłuża kurs lini nr 11 do Brześcia Kujawskiego

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne informuje, że od 16 października br. wprowadza zmiany w trasie i rozkładzie jazy linii nr 11.
Zgodnie z oczekiwaniami pasażerów MPK oraz mieszkańców Brześcia Kujawskiego i Wieńca, autobusy jeździć będą nową trasą komunikacyjną relacji Włocławek (ul. Ostrowska) – Wieniec – Brześć Kujawski. Autobus zatrzymywać się będzie: Wieniec – cmentarz, Brześć Kujawski – dworzec PKS oraz ul. Narutowicza (okolice ratusza). Szczegółowy rozkład jazdy na stronie www.mpk.com.pl.

« Starsze wpisy Nowsze wpisy »

© 2018 Brześć Kujawski

brzesckujawski.cba.pl zalogujDo góry ↑