Smog w mieście zimą, to zjawisko dość częste, ale – jak piszą mieszkańcy Dubielewa w gminie Brześć Kujawski – uciążliwe dymy dokuczają także im.

W naszej wiosce jest skup złomu, trafiają tam stare autobusy, inne pojazdy i sprzęty. Najgorzej, gdy palony jest plastik i stare opony. Smród bywa taki, że nieraz trudno oddychać. Najgorzej mają mieszkańcy pałacyku. To w większości ludzie starsi i dzieci. Straż pożarna interweniowała tam dwa razy, nocą. Sądzili, że doszło do pożaru. 

Strażacy potwierdzają, że udali się w to miejsce. – Podjechaliśmy, ale nie chcieli nas wpuścić za bramę – potwierdza Kazimierz Dąbrowski, naczelnik OSP w Dubielewie. – Utylizują stare autobusy najczęściej nocą, zwłaszcza gdy jest mgła. Nie chcą, żeby ktoś to zauważył, ale wszystko kładzie się po ziemi, że trudno oddychać.

O tym, że była interwencja mówi, również Piotr Błażejewski, komendant posterunku policji w Brześciu Kujawskim: – Przypominam sobie tę interwencję. Wysłałem dzielnicowego, który pojechał wspólnie z pracownikiem urzędu gminy. Interwencja zakończyła się pouczeniem.

– Zazdrość i złość przemawiają przez tych, którzy tu nie pracują i chcą nam dokuczyć – odpowiada Jacek Środoń, dyrektor w firmie. – Zdarza się, że czasem jakiś dymek leci, ale bardziej oni kopcą węglem z komina, niż my na placu. Co do interwencji strażaków, to faktycznie, przyjechała policja i wtedy otworzyłem im bramę i zostali wpuszczeni. Szukali pożaru, ale nigdzie go nie było. Co do pouczenia od policjanta, to nie mam pojęcia, co pisał w notatce.

Więcej na: www.pomorska.pl