Dominik PańkaWystarczył tydzień, by zdobył sławę i fortunę. Dominik Pańka (22 l.) z Brześcia Kujawskiego triumfował w turnieju pokera na Karaibach, inkasując prawie 1,5 mln dolarów. Żeby pokonać najlepszych na świecie graczy, których twarze nie zdradzają najmniejszego śladu emocji, przerwał studia w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.

PokerStars Caribbean Adventure to taki pokerowy Wimbledon. Do rywalizacji stanęło w nim 1031 zawodników, a siódmego dnia przy finałowym stole Dawid Pańka ograł słynnego Kanadyjczyka Mike’a McDonalda. Polak awansował do turnieju z kwalifikacji, płacąc wpisowe w wysokości 700 dolarów. Jego inwestycja zwróciła się więc ponad 2000-krotnie.

Kim jest pokerowy geniusz?

Pochodzi z Brześcia Kujawskiego koło Włocławka. Jego rodzinny dom na obrzeżach miasteczka nie rzuca się w oczy. Rodzice, Grażyna i Andrzej, prowadzili niewielkie gospodarstwo rolne, niedawno przejęła je siostra pokerzysty Dobrosława. Dominik ma jeszcze dwóch starszych braci – Mikołaja i Błażeja. Rodzina znana jest z pracowitości i religijności, a wszystkie dzieci mają smykałkę do cyferek.

Najmłodszy Dominik poszedł do szkoły w wieku 6 lat i od razu zaczął wyróżniać się ścisłym umysłem. Jako nastolatek wygrywał ogólnopolskie konkursy matematyczne. Po skończeniu gimnazjum trafił do Liceum Akademickiego w Toruniu, które ściąga do siebie najzdolniejszych uczniów w kraju i przoduje w rankingach szkół.

– Zwycięstwo Dominika to dowód, że nauka popłaca. Do perfekcji opanował logiczne myślenie, ale do gry potrzebował jeszcze opanowania emocji – mówi Adam Makowski, nauczyciel matematyki w toruńskim liceum.

Po maturze Dominik Pańka rozpoczął studia ekonomiczne w Szkole Głównej Handlowej. Zrobił licencjat i przerwał je, aby grać. Już drugi turniej, w którym wziął udział, wyniósł go na szczyt.

Zdobył fortunę, ale jego mama wolałaby, aby wrócił do nauki, obronił pracę magisterską. Wierzy, że syn tak zrobi, a sława i pieniądze nie przewrócą mu w głowie, bo to rozsądny chłopak.

Źródło: www.se.pl