Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Brześć Kujawski

inna strona miasta

Category: Aktualności (page 17 of 22)

Pogotowie od 1 lutego

„Puls regionu” informował o intensywnych pracach adaptacyjnych prowadzonych w pomieszczeniach oraz w pobliżu ośrodka zdrowia przy ulicy Hanki Sawickiej 5. Wszystko po to aby swoją siedzibę miała wreszcie w Brześciu Kujawskim stacja pogotowia ratunkowego. Wstępne założenia przewidywały, iż karetka zdrowia stanie w utworzonym specjalnie dla niej miejscu, tuż po Nowym Roku. Teraz wiadomo, że nastąpi to trochę później. Wszystko przez to, iż sprawa ta wywołała spore protesty w… Lubrańcu. Nie jest bowiem tajemnicą, że podstacja pogotowia ratunkowego w Brześciu powstanie kosztem takowej we wspomnianym mieście. Jak poinformował nas Tomasz Chymkowsld z Urzędu Miasta w Brześciu Kujawskim, umowa między brzeskim samorządem a Stacją Pogotowia Ratunkowego we Włocławku przewiduje, iż „pogotowie” czynne będzie w grodzie Łokietka od l lutego br.

Aleja Łokietka wypięknieje za rok

Aleja Łokietka w Brześciu Kujawskim będzie przebudowana. Powstanie tu deptak, będzie nowe oświetlenie.
Inwestycja ta została zapisana w planie na ten rok. Przetarg, mający wyłonić wykonawcę tych prac został rozstrzygnięty. Ale mieszkańcy będą cieszyć się z przebudowy tej ulicy dopiero w przyszłym roku. – Deptak będzie wykonany wiosną – mówi Wojciech Zawidzki, burmistrz Brześcia Kujawskiego.
W tym roku w Brześciu Kujawskim przebudowana została ulica Podmierna, a także ulica Kolejowa do cmentarza. W Wieńcu drogowcy zajęli się ulicami: Brzozową, Słoneczną, Kwiatową. Z dróg gminnych wyremontowane zostały m.in. trasy Polówka-Jaranówek, Kuczyna-Krowice, Miechowice-Miechowice-Nowe.

Będzie więcej słomki ptysiowej z Brześcia Kujawskiego

Zakład Piekarniczo-Cukierniczy „Brześć” w Brześciu Kujawskim stawia na nowoczesność. Dzięki dotacji z Urzędu Marszałkowskiego uruchomiona zostanie nowa linia technologiczna do produkcji słomki ptysiowej.
Słomka ptysiowa to hit brzeskiego zakładu ostatnich lat. Dzięki nowej linii technologicznej wielkość produkcji tego wyrobu zwiększy się co najmniej dwukrotnie. To ważne, bo zapotrzebowanie rynku na tego typu łakocie jest bardzo duże. Słomką zajadają się klienci od morza po Tatry, od wschodu do zachodu.
Do niedawna ten wyrób sprzedawany był w dużych opakowaniach. Ostatnio na rynek firma wprowadziła go w mniejszych torebkach po 125 gramów. Dzięki temu słomka „nie nawilża się” i długo zachowuje swe walory smakowe.
Brzeski zakład zaopatruje na ogół małe hurtownie. W dużych sieciach handlowych słomki ptysiowej i innych wyrobów z Brześcia Kujawskiego nie ma. Dlaczego? Moc przerobowa zakładu jest na razie za mała. Ale to się zmieni po wybudowaniu nowego zakładu, który powstaje obok dotychczasowej siedziby firmy. Wtedy właściciele zakładu nie wykluczają tego, że ruszą na podbój rynków zagranicznych.
Nowa hala produkcyjna będzie miała powierzchnię pięć tysięcy metrów kwadratowych. Budowa rozpoczęła się w maju. Do końca tego roku ma być gotowa. Halę buduje firma „Remak”. W niej znajdzie się nowoczesna linia produkcyjna do produkcji słomki ptysiowej.
Montaż nowej linii przewidziany jest w marcu, a rozpoczęcie produkcji w drugim półroczu. Po uruchomieniu nowej liniii Zakład Piekarniczo-Cukierniczy „Brześć” będzie nowoczesnym zakładem spożywczym, w pełni zautomatyzowanym.
Dotację na zakup nowej linii techmologicznej przyznał brzeskiej firmie Urząd Marszałkowski w Toruniu. Zakład dostanie dofinansowanie w postaci czterech milionów złotych. Resztę pieniędzy dołoży sam.
Zakład Piekarniczo-Cukierniczy „Brześć” jest obecny na rynku od 25 lat. Specjalizuje się w wyrobach ciastkarskich. Początkowo dostarczał na rynek słone paluszki, obecnie w asortymencie znajdują się różnego rodzaju ciastka, m.in. rogaliki, placki drożdżowe. Firma zatrudnia około 80 pracowników. W związku z uruchomieniem nowej linii planuje przyjąć do pracy jeszcze 10 osób, głównie elektroników i elektromechaników.
Niewykluczone, że wówczas zwiększy się także asortyment produkcji brzeskiego zakładu.

W Brześciu Kujawskim łatwo o guza

Na środku nowego chodnika przy drodze Brześć Kujawski-Osięciny wciąż stoją słupy energetyczne, które stanowią zagrożenie nie tylko dla rowerzystów, ale i pieszych.
Droga z Brześcia Kujawskiego w kierunku Radziejowa była przez ostatnie pół roku remontowana. Roboty na zlecenie bydgoskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wykonywała firma „Strabag”. Obejmowały one m.in. wzmocnienie nawierzchni jezdni na odcinku liczącym 13 km, budowę zatok autobusowych, zjazdów do posesji, remont mostu przez Zgłowiączkę, a na terenie Brześcia Kujawskiego także ułożenie nowych chodników. Czytelnicy już na początku robót zgłaszali nam zastrzeżenia. Dotyczyły one między innymi budowy nowych chodników. – Po zamontowaniu barierek chodnik zrobił się za wąski – twierdziła Czytelniczka. – Problem w tym, że na dotychczasowym miejscu zostały pozostawione słupy energetyczne. W niektórych miejscach więc pomiędzy barierką a słupami trzeba się przeciskać.
Także kolejny Czytelnik, który zadzwonił do naszej redakcji nie rozumie, dlaczego słupy nie zostały przeniesione na skraj chodnika, tylko stoją na środku. – To rozwiązanie jest niebezpieczne, zwłaszcza że z chodnika korzystają nie tylko piesi, ale i rowerzyści – mówi. Dla bezpieczeństwa korzystających z chodnika, zwłaszcza tych, którzy zjeżdżają rowerem z górki słupy powinny być przeniesione w inne miejsce.
Wojciech Zawidzki, burmistrz Brześcia Kujawskiego podkreśla, że sygnały w tej sprawie dotarły także do Urzędu Miasta i Gminy i zostały przekazane do bydgoskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Z wyjaśnień, jakie dotarły z GDDKiA do Urzędu Miasta i Gminy wynika, że opracowany zostanie projekt przeniesienia słupów energetycznych w inne miejsce.
Dlaczego wcześniej tego nie zrobiono? – Remont polega na odtworzeniu tego, co było – odpowiada Tomasz Okoński, rzecznik prasowy bydgoskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. – A w tym miejscu, gdzie był układany nowy chodnik słupy energetyczne już stały. Ale zdajemy sobie sprawę, że one przeszkadzają i chcemy tę sprawę uporządkować. Dlatego zleciliśmy opracowanie dokumentacji i słupy będą przeniesione na skraj pasa drogowego.
Kiedy? Do 15 października ma być przygotowana dokumentacja. Następnie GDDKiA rozstrzygnie, kto zajmie się przenosinami. Konkretnego terminu GDDKiA nie była nam w stanie podać.

Ile kosztuje nas „słaby punkt” burmistrza?

Brześć Kujawski chełpi się swoją chwalebną, 750-letnią historią. Co z tego, skoro znają ją tylko mieszkańcy grodu Łokietka i to bardzo pobieżnie. Owszem, braki w edukacji historycznej społeczeństwa można zrzucić na karb niedoskonałości systemu oświatowego w kraju, ale to chyba niecała prawda.
Inne miasta, z ciekawą przeszłością, jakoś sobie radzą, co widać zwłaszcza w okresie wakacji po ilości turystów odwiedzających te miejsca. Jednak o to trzeba zadbać. Kto ma to zrobić? Wiadomo – władze samorządowe.
Codziennie przez Brześć przejeżdżają setki, jeśli nie tysiące samochodów. Każdy przejeżdżający kojarzy Brześć Kujawski z Łokietkiem i… to w zasadzie wszystko. Nawet ci, którzy zatrzymają się w rodzinnej miejscowości króla, nie wiedzą, co można w mieście zwiedzić, gdzie się udać i szukać informacji. Mało tego. Przy wjeździe do Brześcia trudno szukać tablic zachęcających do zatrzymania i zainteresowania się grodem Łokietka. Tracą na tym wszyscy. Aż trudno sobie wyobrazić, jakie pieniądze uciekają miastu i prywatnym inwestorom, gdyby ci potrafili wykorzystać dobre położenie oraz historię Brześcia.
Być może zmieniłoby tę niekorzystną sytuację powołanie Biura Informacji Turystycznej, o co zabiega brzeska PO. Można by było nabyć w nim materiały promocyjne, mapy, plan miasta i najbliższych okolic, potrzebne podczas wakacji adresy, skorzystać z internetu, a nawet obejrzeć na przykład eksponaty charakterystyczne dla grodu.
Niedługo minie rok od odsłonięcia w Brześciu Kujawskim pomnika Władysława Łokietka. Uroczystości z tym związane były niewątpliwie wielkim sukcesem miasta i jego władz. Niestety, te ostatnie „nie poszły za ciosem”, a rozgłos towarzyszący wspomnianemu wydarzeniu nosił znamiona incydentalnego. A przecież Brześć ma się czym pochwalić. Nie tylko historią. Burmistrzowi marzy się odtworzenie jeziora, a nawet skansen. Gdyby nawet udało się zrealizować te zamierzenia, to kto oprócz brześcian będzie o tym wiedział?
Niektórzy twierdzą, że Brześć Kujawski ze swoją historią skazany jest na turystyczny sukces. Jednakże bez promocji i odpowiedniej reklamy jest to po prostu niemożliwe. Podczas jednego ze spotkań burmistrza miasta Wojciecha Zawidzkiego z mieszkańcami, ten stwierdził, że rozumiany szeroko marketing to jego „słaba strona”. Chwała gospodarzowi Brześcia za samokrytycyzm, ale niewiele z tego wynika. Czy przez ten „słaby punkt” mają tracić wszyscy mieszkańcy grodu Łokietka, a samo miasto setki tysięcy złotych? Warto chyba postarać się znaleźć odpowiedź na to pytanie. I to jak najszybciej. Czas ma to do siebie, że szybko ucieka…

Czy Remont ulicy Radziejowskiej przebiega prawidłowo?

Ulica Radziejowska jest częścią drogi krajowej, prowadzącej z Brześcia Kujawskiego do Osię-cin. To inwestycja Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Czytelnik z Brześcia Kujawskiego twierdzi, że prace nie są właściwie prowadzone.
– Wykonawcy najpierw położyli dwie warstwy asfaltu, po czym zerwali w poprzek jezdnię – napisał.
– Po dwóch miesiącach przypomniało im się że trzeba położyć rurę pod szosą. Obecnie od dwóch tygodni nic się nie dzieje. Czytelnik wskazuje, że na ulicy Radziejowskiej leżą zwały gruzu, rozebrany jest chodnik, woda z drogi zalewa posesje, ale nikogo to nie interesuje.
Sprawą zainteresowaliśmy bydgoski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Jak poinformował nas rzecznik bydgoskiego oddziału Tomasz Okoński, na ulicy Radziejowskiej po sfrezowaniu jezdni położona została warstwa ochronna. Wykonano te roboty dlatego, żeby przy dużym natężeniu ruchu uchronić podbudowę przed zniszczeniem.
– Przekop, owszem został wykonany, ale tylko na szerokości półtora metra, gdy nie było ostatecznej warstwy wierzchniej – tłumaczy Tomasz Okoński. – Ta warstwa będzie dopiero położona. Remont ma bowiem trwać do trzydziestego września tego roku
Rzecznik twierdzi, że przy drodze leżą nie zwały gruzu, ale ziemia z wykopu pod kanalizację.
– Ziemia będzie wykorzystana w trakcie budowy – dodaje Okoński. A odnosząc się do kwestii zalewania posesji wyjaśnia, że przy jezdni będą wykonane tzw. ścieki korytkowe zbierające wodę.
Prace drogowe, nie tylko w Brześciu Kuj., wywołują zwykle duże zainteresowanie mieszkańców, którzy wykonawcom – niemal dosłownie – patrzą na ręce. Dzięki temu udaje się uniknąć wielu niedoróbek.

Konkurs na najpiękniejszy ogródek

Burmistrz Brześcia Kujawskiego zaprasza do udziału w konkursie na „Najpiękniejszy ogródek przydomowy w roku 2009 w gminie Brześć Kujawski”. Ma on na celu pobudzenie inicjatywy lokalnej, zachęcenie mieszkańców do dbałości o estetykę, ochronę środowiska, zachowanie czystości, porządku wokół posesji, a także podtrzymanie tradycji oraz rodzimej kultury. Konkurs równocześnie traktowany jest jako promocja Gminy Brześć Kujawski.
Szczególy konkursu na stronie www.brzesckujawski.pl.
Warto przy okazji przypomnieć, że nie tylko z racji konkursu wypadało by zwrócić uwagę na otoczenie naszego domu, bo łatwo mówić, że „miasto nie dba o porządek”, a miasto, to przecież My mieszkańcy i jeżeli sami nie zadbamy o ten porządek wyrzucając śmieci gdzie popadnie lub dając na to przyzwolenie innym, to zawsze będziemy postrzegani jako mieszkańcy brudnego miasteczka.
Zachęcam więc nie tylko do udziału w konkursie, ale też do posprzątania własnego podwórka i terenu wokół niego.

Wkrótce ruszy budowa kanalizacji na Falborku

Jak podała Gazeta Pomorska Brześć Kujawski wreszcie dostanie dofinansowanie na budowę sieci kanalizacyjnej w Falborku. Inwestycja ruszy jeszcze w tym roku.
Na budowę kanalizacji Urząd Miasta i Gminy dostał 9,5 mln złotych, czyli 48 procent kosztów całej inwestycji. Inwestycja pochłonie około 20 milionów złotych. – Rozłożona będzie na cztery lata – mówi burmistrz. Dlaczego jest tak ważna? Bo warunkuje kolejną – budowę nowych nawierzchni ulic w Falborku.
W tej części Brześcia wszędzie są żużlówki. Mieszkańcy mają tych dróg dość. Skarżyli się na nie, gdy w ubiegłym roku odwiedziliśmy ich w ramach akcji „Tu się żyje”. – Z żużlówek straszliwie się latem kurzy – mówili nam. – Brudzą się elewacje domów. Mieszkańcy narzekali też na to, że wiosną drogi te zamieniają się w jeziora.
Władze Brześcia Kujawskiego obiecywały nam , że jeśli Urząd Miasta i Gminy dostanie dofinansowanie z Unii Europejskiej, natychmiast rozpocznie się budowa kanalizacji, a potem położona zostanie nowa nawierzchnia ulic. – Nie możemy budować dróg, a potem gdy ruszymy z kanalizacją je niszczyć – mówił burmistrz Zawidzki.
Mieszkańcy często mieli dość czekania, domagali się natychmiastowych działań, ale gminy nie stać było na samodzielne sfinansowanie inwestycji. Gdy tylko do Brześcia Kujawskiego dotarły informacje z Urzędu Marszałkowskiego, że jest przyznane dofinansowanie, rozpoczęły się przygotowania do ogłoszenia przetargu przez Urząd Marszałkowski. Projekt zakłada nie tylko budowę sieci kanalizacyjnej w Falborku. W planie jest także m.in. rozbudowa oczyszczalni ścieków w Starym Brześciu. Po położeniu rur kanalizacyjnych w Falborku władze obiecują systematyczne utwardzanie ulic na osiedlu.

Marszałek przejął pałac w Wieńcu

Od 1 czerwca Szpital Wojewódzki we Włocławku nie zarządza już pałacem w Wieńcu ani otaczającym go parkiem. Cała nieruchomość została przekazana samorządowi województwa.
Od 2006 roku, kiedy to z Wieńca wyprowadził się szpitalny oddział gruźlicy i chorób płuc, zabytkowy obiekt stał pusty. Roczne koszty utrzymania nieczynnej nieruchomości, obejmujące między innymi ochronę, wynosiły około 100 tysięcy złotych.
Zamysł sprzedania w całości zabytkowego pałacu wraz z otaczającym go parkiem o powierzchni ponad 8 hektarów, nie powiódł się. – Ostatni przetarg odbył się pod koniec ubiegłego roku i podobnie jak poprzednie zakończył się niepowodzeniem – przypomina Józef Mazierski, zastępca dyrektora włocławskiego szpitala do spraw techniczno-eksploatacyjnych.
Już w ub. roku Zarząd Województwa przyjął uchwałę intencyjną dotycząca przejęcia budynku i 2 lipca 2008 zadecydował o wszczęciu procedury nabycia nieruchomości. Zarząd ogłosił wówczas formalnie, iż budynek zostanie przeznaczony na utworzenie Centrum Szkoleniowo-Kongresowego. Przez kilka miesięcy prowadzone były analizy która z instytucji miałaby prowadzić to centrum.
Centrum ma być instytucją wspierającą różne środowiska w pozyskiwaniu informacji, porad oraz szkolącą w zakresie wsparcia unijnego i nowoczesnych technologii. – Centrum Szkoleniowo-Kongresowe w tej części województwa jest naprawdę potrzebne – przekonywała jeszcze niedawno Beata Krzemińska, rzecznik marszałka. – To ważne, aby dla tego obiektu znaleźć właściwe przeznaczenie, które wykorzysta walory budynku, jego otoczenia oraz – co istotniejsze będzie – służyło mieszkańcom całego regionu.
Oficjalnie od 1 czerwca zabytkowa nieruchomość w podwłocławskim Wieńcu jest już we władaniu samorządu województwa. To oznacza spore oszczędności dla włocławskiego szpitala, który nie będzie już płacił podatków od nieruchomości, ani pokrywał kosztów ochrony obiektów.

Nocą do lekarza

Pani Ewa Kończyńska – radna powiatu włocławskiego pracuje jako lekarka w przychodni w Brześciu. Działalność polityczna zabiera jej tyle czasu, że pacjentów przyjmuje wieczorami i w nocy.
Jeden z mieszkańców miasteczka poskarżył się Nowościom Włocławskim na późne godziny przyjęć lekarki w ośrodku zdrowia w Brześciu Kujawskim. Według rozżalonego brześcianina, doktor Ewa Kończyńska zaczyna przyjmować pacjentów ok. godz. 19, a powinna wcześniej. Ponieważ chętnych do niej nie brakuje, ostatnie wizyty kończą się nawet po godz. 22. Doktor Ewa Kończyńska ma 33-letnią praktykę lekarską, 23 lata pełni funkcję kierownika miejscowego ośrodka zdrowia, a od roku 2001 prowadzi w Brześciu Kujawskim Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej. Jest też radną powiatu włocławskiego.
– Nie ma takich sytuacji, żeby moi pacjenci pozostawali bez opieki – broni się doktor Kończyńska. – Zatrudniam 6 lekarzy i w ośrodku zawsze któryś z nich przyjmuje. Co do moich godzin przyjęć, to nie zawsze zaczynam pracę na miejscu, bo muszę też odbywać wizyty domowe. Stąd wynikają opóźnienia. A że przyjmuję do późnych godzin wieczornych… No cóż, taka praca. Pacjentów mam wielu, a nikogo nie chcę odsyłać bez udzielenia porady lekarskiej. Jeśli chodzi o politykę, to przecież nie zajmuję się nią dla przyjemności, ale żeby rozwiązywać problemy społeczne.
Mieszkańcy Brześcia murem stają za Ewą Kończyńską. Potwierdzają wprawdzie, że przyjmowanie pacjentów nie zawsze jest zgodne z podanym harmonogramem, że przeciąga się do późnych godzin wieczornych, ale narzekają tylko nieliczni i bez przekonania. Pacjentka korzystająca z usług przychodni doktor Kończyńskiej mówi, że godziny przyjęć są uciążliwe, ale i tak woli czekać, niż zmienić lekarza.

(Źródło: www.nowosci.com.pl)

Older posts Newer posts

© 2018 Brześć Kujawski

brzesckujawski.cba.pl zalogujDo góry ↑