Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Brześć Kujawski

inna strona miasta

Category: Aktualności (page 16 of 22)

My, dzieci z Kociej Górki

Było takie miejsce, i byli tacy ludzie. Miejsce pozostało, z lekka dotknięte upływem czasu; ludzie – rozproszyli się w różnych kierunkach. Mieszkańcy Kociej Górki w Brześciu Kujawskim, choć nie mieszkają już po sąsiedzku, wracają wspomnieniami do tamtych, młodzieńczych lat. W tej odsłonie obrazy z przeszłości przywołuje Barbara Rykowska z domu Seklecka.

Człowiek, który osiąga dojrzały wiek, coraz częściej przywodzi na myśl obrazy z dzieciństwa, wspomnienia o ludziach, miejscach, niepowtarzalnych zapachach, smakach, kolorach i odczuciach. Przypadkowe spotkania i rozmowy z rozproszonymi po różnych zakątkach ziemi „brześciakami” utwierdziły mnie w przekonaniu, że nie tylko ja jestem sentymentalna i wracam do Naszej Kociej Górki z wielką nostalgią.

Mieszkając tam przez lata miałam ogromne poczucie bezpieczeństwa i ewidentnego bogactwa. Malowniczo położona Kocia Górka wychowała, i co piękne, wychowuje nadal całe rzesze pokoleń.

W sąsiedztwie historyczne miejsce z jeziorem Smentowo. Ptactwo, owady, bujna roślinność i ten zapach mokradeł… Zawsze napawał spokojem, wyzwalał chwile zadumy i pozwalał zatracić się w danej chwili. Wraz z nadejściem upalnych dni konieczna była kąpiel w orzeźwiającej toni – nikt wówczas nie zważał, że na brzegu czyhają pijawki. Niejeden z nas nauczył się tam pływać. Wieczorami w świetle gwiazd koncertowały żaby. Będąc w domach wystarczało uchylić okno, aby wsłuchać się w tę magiczną muzykę.

Znajdujące się opodal pola uprawne siały zapach na całą okolicę. W powietrzu unosiła się woń żywej ziemi i złocistego zboża. Bukiety maków, chabrów, bujnych traw i kąkoli niejednokrotnie nosiliśmy swym mamom, a one wówczas częstowały nas chlebem. Trzymając pajdę tego boskiego posiłku, wyruszaliśmy na plądrowanie tajemniczych ogrodów kwitnących za naszymi domostwami. Zieleńce wydawały nam się dzikie i wprowadzały nas w inną rzeczywistość. Były poniekąd owocem zakazanym, ale jednocześnie stanowiły wspaniałą kryjówkę dziecięcych skarbów. Zuchem okazywał się ten, który zdołał wspiąć się na ogromne orzechowe drzewo…

W tamtych czasach przejeżdżające samochody obok naszych domów były rzadkością. Z tego też względu nasza ulica i chodniki uchodziły za szkolną tablicę. Mieliśmy „w modzie” wymalowywać kredą to, czego nauczyliśmy się w szkole. Często też prezentowaliśmy swoje plastyczne zdolności. Ogromnie cieszyliśmy się z faktu, że dorośli nie sprzeciwiali się tym kolorowym malunkom. Zdarzało się, że do późnej nocy skakaliśmy na skakankach, graliśmy w klasy, gumę, czy też piłkę. Nie tylko ulica tętniła życiem – również podwórka stanowiły wspaniałe miejsce dla dziecięcych zabaw. Porozkładane kocyki imitowały kuchnie, pokoje, a nawet więcej, tworzyły całe domostwa. Pamiętam jak my, dziewczynki – żony i matki „gotowałyśmy” obiady, opiekowałyśmy się dziećmi-lalkami, a chłopcy – mężowie i ojcowie szli do pracy i przychodzili z plikiem liści, które symbolizowały pieniądze i z apetytem „jadali” zupy na przykład pomidorową przygotowaną z tartej czerwonej cegły. Z sentymentem również wspominam ogromną kolekcję ołowianych żołnierzyków kolegi i budowane przez niego twierdze z piasku, które wyposażone były w ciekawe zwodzone, „patykowe” mosty. Wielu z nas miało w swym posiadaniu klaser ze znaczkami. Często wymienialiśmy się tymi zbiorami. Nie wszyscy mieli jeszcze w domach telewizory, więc na filmy umawialiśmy się po sąsiedzku. Całymi godzinami wspólnie oglądaliśmy z pasją czarno-białą telewizję. „Czterej pancerni i pies”, „Janosik” – i to było to.

Zakupy robiliśmy w „Pogłuszku”, najbliższym sklepie spożywczym (do dziś nie wiem skąd taka nazwa sklepu „Pogłuszek” czy sklep „po Głuszku”?). Do spożywczaka trzeba było przejść na drugą stronę, ruchliwej wówczas, ulicy. Zanim nam na to zezwolono, musieliśmy nauczyć się jak to bezpiecznie robić. Naszym warzywniakiem była plantacja ogrodnika – nieoficjalna nazwa „u Lolka”. Po chleb biegaliśmy „przez Mytwę” do piekarni.

Kobiety z naszej ulicy zaangażowane w asyście kościelnej, zaszczepiły i w nas gorliwe uczestnictwo w obchodach świąt kościelnych. Niejednokrotnie braliśmy udział w procesjach ulicami miasteczka.

Słynna, dziś już nieżyjąca, pani Pelagia H. poetka, działaczka społeczna i propagatorka kultury ludowej, zwoływała nas na próby tańca i chóru przy dźwiękach akordeonu. „Ja Kujawiak, ty Kujawiak, wszyscyśmy tu Kujawiacy…” albo „My jesteśmy Kujawianki hop, hop, hejże ha…” Z uśmiechem na ustach wspominam wyjazdowe występy po okolicach.

Minęło parę lat i na Kociej Górce powstał pierwszy blok mieszkalny. Wprowadziło się 75 nowych rodzin… powiększyła się „nasza grupa krewnych”. Musieliśmy jednak się trochę przyzwyczaić do nowo przybyłych, by w następstwie „dać im prawo” do naszego terenu. Beztroskie chadzanie z gitarami, nowe przyjaźnie i pierwsze miłości przyśpieszyły ten proces akceptacji…

…a potem ludzi napływało więcej i więcej. Powstawały nowe obiekty jak na przykład: szkoła, przychodnia, przedszkole, kolejne bloki i osiedla domków jednorodzinnych.

Niektórzy z nas tylko fizycznie opuścili Kocią Górkę. Psychicznie nie chcą się od niej nigdy uwolnić. Może obrazy dziś malowane w pamięci zostały przez kogoś utrwalone na zdjęciach? Może ktoś wie skąd wywodzi się nazwa brzeskiej dzielnicy Kocia Górka? A może ktoś tak jak ja czuje się dzieckiem z Kociej Górki.

Zapraszamy do integracji i do kontaktu: Basia Seklecka mail: barbonik@wp.pl

Pierwszeństwo publikacji wiadomości24.pl

Sprawa dla reportera z Brześcia Kujawskiego

Dziś w programie Elżbiety Jaworowicz – „Sprawa dla reportera” wraca temat Krukowiaka.
Wszystkich zainteresowanych zapraszam do oglądania programu dziś (24.02.2011) w TVP1, o godz. 21.25.
Osoby, które nie oglądały programu zapraszam na stronę www.tvp.pl.

Będzie asfalt na Falborku

Jednym z większych sukcesów brzeskiego ratusza w ubiegłym roku było doprowadzenie do szczęśliwego finału budowy oczyszczalni ścieków na osiedlu Falborek. Jego mieszkańcy od wielu lat skazani byli na korzystanie z przydomowych szamb, przez co degradowane było środowisko, a na osiedlu nie można było prowadzić żadnych poważniejszych inwestycji. Wciąż bowiem czekano na kanalizację.
Kiedy już ona powstała nastał czas na kolejny krok. Przez lata mieszkańcy tej części grodu Łokietka korzystali jedyjedynie z dróg żużlowych. Latem kurz nie do zniesienia, zimą niemożność wjechania i wyjechania z osiedla. Te czasy jednak bezpowrotnie mijają. We wrześniu ubiegłego roku miała zostać opracowana dokumentacja na wykonanie nowoczesnych arterii na Falborku, natomiast w tym roku rozpoczną się roboty związane z tą inwestycja. Plany przewidują powstanie na osiedlu 6 kilometrów nowych, asfaltowych dróg.

Źródło: www.pulsregionu.com.pl

Brzescy uczniowie laureatami konkursu na najpiękniejszą szopkę

Jak stworzyć niepowtarzalną świąteczną atmosferę? Przed Bożym Narodzenie zastanawia się nad tym niejedna pani domu. Na Jarmarku Adwentowym w Przysieku panie mogły kupić m.in. oryginalne dekoracje świąteczne.
Jak co roku, w Przysieku można było zrobić świąteczne zakupy. Największym zainteresowaniem cieszyły się oryginalne ozdoby choinkowe i stroiki na wigilijny stół.
A jeśli Boże Narodzenie, to nie mogło zabraknąć konkursu na najpiękniejszą szopkę.
Jury uznało, że w tym roku ta najpiękniejsza została zrobiona przez uczniów Gimnazjum nr 1 w Brześciu Kujawskim.

Wyniki wyborów samorządowych w Brześciu Kujawskim

Wyniki głosowania na Burmistrza Brześcia Kujawskiego:

1) CHMIELEWSKI Stanisław – 101 głosów
2) GRUDZIECKI Dariusz Krzysztof – 382 głosów
3) NAJBERG Jarosław Przemysław – 1 596 głosów
4) ZAWIDZKI Wojciech Bolesław – 2 129 głosów

Na burmistrza został wybrany: Wojciech Zawidzki

Wyniki wyborów do rady miejskiej:

1. Barański Janusz Marek
2. Czyżniejewski Mariusz Jan
3. Furmankiewicz Arkadiusz Marian
4. Gliszczyńska Gizela Maria
5. Golasiński Marek Kazimierz
6. Jaroszewski Piotr Waldemar
7. Jaworski Jerzy Stanisław
8. Karkosiński Jan Antoni
9. Kołowski Wojciech
10. Koźmiński Grzegorz Czesław
11. Ochmański Grzegorz
12. Orzarzewski Wojciech Henryk
13. Pakulski Piotr Jerzy
14. Rzadkowolski Aleksander Stanisław
15. Szeleziński Ryszard Bernard

Wielka debata kandydatów!

Czterech kandydatów do fotela burmistrza Brzescia Kujawskiego starło sie podczas debaty, która odbyła sie w miniona niedziele w Brzeskim Centrum Kultury. Publicznosc dopisała, albowiem sala widowiskowa BCK pekała w szwach, takze atmosfera przypominała ta, która znamy z debat majacych wpływ na obsade najwazniejszych urzedów w panstwie. Otwarte spotkanie, które zorganizowało brzeskie koło Platformy Obywatelskiej, obserwował poseł tej partii Marek Wojtkowski.

„Jarek go zje” – to okreslenie jednego z obserwatorów debaty, odnoszace sie do rywalizacji Jarosława Najberga z obecnym burmistrzem Wojciechem Zawidzkim. Trudno ukryc, ze niedzielna dyskusja potwierdziła, ze faworytami wyscigu po władze w brzeskim ratuszu sa ci dwaj panowie. Najberg wyluzowany, błyskotliwy, z poczuciem humoru i Zawidzki, troche spiety, ale trzeba przyznac bardzo dobrze przygotowany do debaty. Z kolei kandydat PO Dariusz Grudziecki czesto szafował liczbami, przyznajac jednoczesnie, ze rzadko wystepuje publicznie i nie ma w tym zakresie potrzebnego doswiadczenia. „Czwartym do brydza” był faworyt Samoobrony Stanisław Chmielewski.
Jarosław Najberg dziwił sie, ze na debate nie zaproszono ksiedza proboszcza brzeskiej parafii, który w zyciu gminy odgrywa niebagatelna role. Stwierdził, ze kazdy interesant, który wychodzi z Urzedu Miasta, nawet jesli nie załatwił sprawy, powinien miec przeswiadczenie, ze urzednicy zrobili wszystko co mozna było, aby mu pomóc. Mówił takze o koniecznosci przekształcenia Zakładu Usług Komunalnych i niebezpieczenstwie zamkniecia brzeskiego posterunku policji. W tej ostatniej sprawie trzeba cos robic – apelował – byc moze zwołac nadzwyczajna sesje Rady Miejskiej.
Inwestycje, inwestycje, inwestycje – to credo wystapienia burmistrza Zawidzkiego. Bez nich nie ma rozwoju gminy. Rzadzacy od 12 lat Brzesciem Kujawskim burmistrz pochwalił sie, ze w ubiegłym roku i obecnym gmina otrzymała prawie 15 milionów złotych dofinansowania zewnetrznego. Obecny gospodarz brzeskiego ratusza był zreszta z uczestników debaty w najgorszej sytuacji, albowiem jego konkurenci – co nie powinno dziwić – niejednokrotnie odnosili sie do jego działalnosci jako burmistrza. Z wywodami tego ostatniego nie zgodził sie na przykład Najberg, który spytał sie Zawidzkiego, czy wie co to sa inwestycje. Według niego wybudowanie kilku dróg nie zasługuje na to miano. Prawdziwe inwestycje – według Najberga – to wybudowanie basenu, targowiska z prawdziwego zdarzenia czy tez mieszkan komunalnych. Basen tak, ale trzeba miec jeszcze pieniadze na jego utrzymanie. Przynajmniej milion złotych rocznie – ripostował obecny burmistrz.
Kandydat PO Dariusz Grudziecki zwrócił uwage na wysokie bezrobocie w grodzie Łokietka i fakt, ze w gminie nie przybywa nowych firm, przez co ratusz ma mało pieniedzy. Likwidacja brzeskiej cukrowni to według niego takze przykład na brak odpowiedniej transmisji na linii Urzad Miasta – mieszkancy.
Z kolei Stanisław Chmielewski miał za złe burmistrzowi skłócenie sie z najwiekszym pracodawca w gminie oraz kilkakrotnie przeciwstawiał sie budowie kompleksu mieszkaniowego przy ul. Krakowskiej w Brzesciu, uwazajac, ze to inwestycja słuzaca tylko wybranym.
Na koncu debaty były pytania publicznosci. Podczas ich zadawania mieszkancy niejednokrotnie wyrazali takze swoje opinie. Dziwili sie na przykład, ze po 12 latach gospodarzenia obecnego burmistrza gmina „nie dorobiła się” pługu z prawdziwego zdarzenia do odsuwania śniegu. Martwili sie, ze młodziez wyjezdza z Brzescia nie wiążąc z nim swojej przyszłosci. Wiele pytan dotyczyło zadłuzenia gminy, zarobków burmistrza, stosunku kandydatów do problemów niepełnosprawnych i koniecznosci budowy nowego Domu Kultury. Niekiedy dochodziło do goracych wymian pogladów, jak ta pomiedzy była pania burmistrz Brzescia Kujawskiego Jadwiga Molenda a obecnym włodarzem brzeskiego ratusza, dotyczaca potyczek sadowych tego ostatniego.

Kolejna debata kandydatów na urząd burmistrza Brześcia, podobnie jak pierwsza odbędzie się w BCK, w niedzielę 14 listopada o godzinie 18.

Fotorelacja z debaty na stronie www.brzesc.platforma.org.

Masz wybór! Weź udział w wyborach samorządowych!

Dzięki wyborom samorządowym dokonujemy zmian w radach gmin, radach powiatu oraz sejmików wojewódzkich. Od 2002 roku wybieramy również jednoosobowe organy wykonawcze – wójta, burmistrza oraz prezydenta miasta.
Wybory samorządowe to świetna okazja, aby zagłosować na radnych, którzy wydają się nam najbardziej odpowiedni. Jest to jedna z kilku okazji, kiedy każdy z nas może bezpośrednio wpłynąć na losy miejsca, w którym żyje, współdziałając z politykami na rzecz jego rozwoju. Postarajmy się zatem o wysoką frekwencję.

A oto kandydaci na burmistrza Brześcia Kujawskiego: Stanisław Chmielewski, Jarosław Najberg, Dariusz Grudziecki i Wojciech Zawidzki.

Więcej o kandydatach na stronach internetowych:

– Stanisław Chmielewski (brak danych)
Jarosław Najberg
Dariusz Grudziecki
Wojciech Zawidzki

Bezskuteczna walka o kolejkę wąskotorową

Reaktywacja kolei wąskotorowej w powiecie włocławskim ma być impulsem dla rozwoju turystyki. Jednak rozmowy z PKP w sprawie przejęcia infrastruktury kolejowej toczą się od lat i końca nie widać.
Na ponownym uruchomieniu sieci zależy kilku samorządom powiatu. Tory przebiegają m. in. przez Choceń, Lubraniec, Brześć Kujawski, gm. Włocławek, Boniewo i Chodecz. – Jesteśmy „daleko od szosy”, ale gmina jest atrakcyjna turystycznie, dzieki jeziorom – mówi Marek Klimkiewicz, wójt gminy Boniewo. – Nie ma tu innych atrakcji, a taką rolę mogłaby pełnić „wąskotorówka”. Zwłaszcza teraz, gdy jest moda na retro.
Wójt nie ukrywa, że w grę wchodzą również kolejowe sentymenty. Wśród mieszkańców nie brakuje byłych maszynistów lub toromistrzów. – W Krośniewicach jest tabor, ale w rękach PKP pozostają tory – mówi Paweł Małas, zastępca burmistrza Brześcia Kujawskiego. – Na temat ich przejęcia rozmawiamy od lat, ale bezskutecznie. W najbliższym czasie ma dojść do kolejnego spotkania.
Rezultat wieloletnich wysiłków nie napawa optymizmem. Tymczasem zaniedbane przez PKP linie kolejowe zarastają chwastami i są w coraz gorszym stanie. Proces znacznie przyspieszył po likwidacji brzeskiej cukrowni, która była ostatnim klientem wąskotorówki. Przewozów pasażerskich zaniechano wcześniej. – Jeżeli tak dalej pójdzie, to niewykluczone, że padną łupem złomiarzy, bo nikt ich nie pilnuje – obawia się Paweł Małas.
Trzy lata temu na kawałek nieczynnej wąskotorówki apetyt mieli mieszkańcy Przysieka (gm. Dobre), którzy próbowali rozkręcić kawałek trasy w Bodzanowie. W porę wpadli w ręce policji.

Więcej o kolei wąskotorowej w Brześciu Kujawskim na stronie Klimaty wąskotorowe.

Brześcianie złożyli hołd poległym Polakom w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem

Dla uczczenia pamięci wszystkich ofiar tej tragedii w dniu 15 września br w kościele parafialnym odbyła się uroczysta msza święta. Po jej zakończeniu na placu przed świątynią posadzono dwa dęby. Jedno z drzew upamiętniać będzie ofiary zbrodni stalinowskiej z roku 1940, drugie zaś stanowić będzie pamięć o ofiarach smoleńskiej katastrofy lotniczej.

Natomiast z inicjatywy brzeskiego koła PO, codziennie o godz. 20.00 w dniach żałoby narodowej, pod pomnikiem króla Władysława Łokietka w Brześciu Kujawskim zbierali się mieszkańcy tego miasta, aby oddać hołd prezydentowi Lechowi Kaczyńskicrnu oraz pozostałym członkom państwowej delegacji, którzy zginęli w katastrofie rządowego samolotu. Były kwiaty, zapalone znicze, chwile zadumy i łzy. Ofiary tragedii smoleńskiej pojawiały się w licznych rozmowach i wspomnieniach.

Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Brześciu?

I znowu głośno było o Brześciu Kujawskim. Tym razem dzięki ogólnopolskiemu radiu RMF FM. Kontekst tylko i treści zawarte w programie były mało krzepiące dla mieszkańców oraz władz miasta i gminy. Rozgłośnia podała bowiem gród Łokietka jako przykład niemocy w walce z zimą, a konkretnie nadmiarem śniegu.
Trudno nie przyznać radiu racji. Przez wiele dni w Brześciu nie potrafiono sobie poradzić z opadami śniegu, a i teraz, kiedy nie pada on już od wielu dni, niektóre ulice są ledwie przejezdne. Służby burmistrza i tym razem przegrały z zimą z kretesem.
Oryginalny pomysł mają brzescy działacze Platformy Obywatelskiej. Zaproponowali oni władzom miasta aby te ubiegały się o… organizację Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Jeszcze kilka dni temu arterie Brześcia doskonale imitowały tory saneczkowe i bobslejowe, a i trasy biegowe (czytaj ulice) były doskonale przygotowane. Gdyby „puścić” biegaczy w stronę Lubrańca czy Radziejowa, Justyna Kowalczyk miała by nawet te swoje podbiegi, które tak lubi.
Pomoc służb burmistrza też zapewniona. Już teraz robią one wszystko aby ewentualna impreza przebiegała sprawnie i nie chcą, nie daj Boże, zepsuć doskonałych warunków dla sportowców. A tak na poważnie. W Brześciu Kujawskim może i by zabrakło wszystkiego co potrzebne jest do organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich, ale na pewno nie śniegu. Szkoda tylko, że na ulicach…

Older posts Newer posts

© 2018 Brześć Kujawski

brzesckujawski.cba.pl zalogujDo góry ↑