Premier Jarosław Kaczyński zapowiedzial wczoraj ustawe dekomunizujaca symbole – m.in. nazwy ulic w naszych miastach. Poniewaz juz raz – na poczatku lat 90. – taka operacja sie odbyla, sprawdzilismy, co w naszym regionie da sie jeszcze zdekomunizowac.
Wczoraj w radiowych „Sygnalach dnia” Jaroslaw Kaczynski zapowiedzial m.in. ze „tego rodzaju rzeczy zostana zdelegalizowane. Samorzady beda musialy zmienic te nazwy, a jesli tego nie zrobia, to zrobia to wladze rzadowe, administracyjne. Bo ciagle po 17 latach to sie nie dokonalo i niejeden pomnik ludzi, którzy dopuscili sie przestepstw przeciwko ludzkosci, przeciwko narodowi polskiemu w Polsce stoi i niejedna ulica nosi nazwe, która jest nazwisko oczywistego przestepcy”.
Postanowilismy sprawdzic, czy przestepcy (jak mówi premier) lub – lagodniej rzecz ujmujac – relikty poprzedniej epoki – wciaz patronuja ulicom i placom w miastach regionu.
We Wloclawku ulice zostaly juz dawno zdekomunizowane. W okolicznych malych miasteczkach – np. w Brzesciu Kujawskim – zdarzaja sie jeszcze ulice np. Hanki Sawickiej. Potwierdza to adiunkt z wloclawskiego Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzynskiej Tomasz Wasik.

(Gazeta Kujawska 17-01-2007)