Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Brześć Kujawski

nieoficjalna strona miasta

Month: Październik 2006

Najstarsze naczynie

Gliniany, z domieszką żwiru i odciskami palców tych, którzy żyli 7,5 tys. lat temu. Naczynie odkryte przez łódzkich archeologów w Brześciu Kujawskim należy do najstarszych zgromadzonych w łódzkim Muzeum Archeologicznym i Etnograficznym.
Był używany do gotowania, duszenia mięsa, ryb i tego, co wyłowiono w jeziorze. Ma grube ściany, aby postawiony bezpośrednio w palenisku nie pękał. – Jest wykonany całkowicie ręcznie, najstarszą techniką lepienia naczyń na świecie – twierdzi doc. dr hab. Ryszard Grygiel, dyrektor łódzkiego muzeum. – To technika tzw. taśmowa. Z gliny formowano wąskie paski, taśmy i piętrowo, jedna nad drugą dolepiano do okrągłego dna. Miejsca łączeń wygładzano a całości nadawano kształt zbliżony do owocu tykwy.
Archeolodzy twierdzą, że formy neolitycznych naczyń są wzorowane na naturalnych, np. wydrążonych owocach tykwy, w których początkowo przechowywano jedzenie. – To naczynie należy do tzw. grubościennych, przeznaczonych do gotowania, w odróżnieniu od „cienkościennych”, które pełniły funkcję dzisiejszej zastawy stołowej – opowiada dyr. Grygiel. – Jedne i drugie były zdobione. A 7,5 tys. lat temu głównym ornamentem były wstęgi, w tym wypadku ryte, układające się w geometryczne wzory. Dodatkowym ozdobnikiem były „guzki”, okrągłe kawałki gliny przylepiane w miejscach łączenia się wyrytych linii.
– Potem były spłaszczane palcem, stąd na niektórych do dziś widoczne są odciski ich twórców – mówi dyrektor Grygiel.
Znalezione naczynie pochodzi z Brześcia Kujawskiego, z osady zamieszkiwanej przez przedstawicieli najstarszej na ziemiach Polski kultury neolitycznej, zwanej kulturą ceramiki wstęgowej rytej.

(Gazeta Wyborcza 13-02-2003)

Pragnęłam złożyć hołd wspaniałemu Papieżowi

Byl to bardzo smutny, ale i najwspanialszy okres w moim zyciu – wzajemna zyczliwosc, pomoc, bezinteresownosc, poczucie wspólnoty. Chcialabym podzielic sie wspomnieniami dotyczacymi przezywania tego czasu w mojej parafii.
1 kwietnia 2005 r.
Gdy ogloszono krytyczny stan zdrowia Papieza wierni zaczeli gromadzic sie w kosciele pod wezwaniem Sw. Stanislawa w Brzesciu Kujawskim, by prosic o zdrowie i potrzebne sily dla Ojca Swietego. Caly kosciól trwal na modlitewnym czuwaniu.
2 kwietnia 2005 r.
Okolo godziny 22 do mojej swiatyni dotarla wiadomosc o smierci Papieza. Konczyly sie wlasnie modlitw w intencji zdrowia Ojca Swietego. Przerazajaca cisza, smutek, skupienie, modlitwa, szloch, placz – tak mozna opisac to slowami. Natychmiast rozlegl sie dzwiek dzwonów, a wiernych w kosciele nieustannie przybywalo. Parafianie tlumnie gromadzili sie w swiatyni, aby byc razem w trudnych momentach. Trwali z bólem serca w modlitwie proszac tym razem o zycie wieczne dla zmarlego.
3 kwietnia 2005 r.
Nigdy nie zapomne niedzieli Milosierdzia Bozego. Wówczas zostala odprawiona uroczysta msza w intencji Ojca Swietego. Kiedy uslyszalam „Barke”, ulubiona piesn Papieza, nie moglam opanowac placzu, szlochalam jak dziecko, a ze mna plakal caly kosciól. To bylo wzruszajace i niesamowite przezycie. W tych dniach wszedzie odczuwalo sie modlitewny, zalobny nastrój. Przed figura znajdujaca sie obok kosciola ulozono setki zniczy w ksztalcie krzyza. Ponadto rozsylano smsy z prosba o modlitwe.
Chcialabym nadmienic, ze dzien przed pogrzebem Ojca Swietego modlitwa w parafialnej swiatyni miala nieco inny charakter. Kiedy nalezalo przekazac sobie znak pokoju, wyszlismy z lawek i wedrowalismy po calym kosciele, by wszystkim zgromadzonym uscisnac dlon, pozdrowic.
Nastepnie ze zniczami w dloniach wyszlismy na dwór, a tam chwytajac sie za rece utworzylismy lancuch, którym okrazylismy swiatynie. W tym gescie jednosci trwalismy w modlitewnej zadumie, kierujac swe serca i mysli ku Janowi Pawlowi II. Az trudno uwierzyc, ze z tych bolesnych chwil pozostaly wspaniale wspomnienia.
Nastepnie w moim sercu zrodzila sie potrzeba wyjazdu do Rzymu. Pragnelam zlozyc hold wspanialemu Papiezowi. Ciezko pracowalam, by pozyskac fundusze na wycieczke. Udalo sie!
We wrzesniu stanelam przy grobie Jana Pawla II. To tam uswiadomilam sobie nieopisana pustke zwiazana z odejsciem Ojca Swietego. Czas pielgrzymki sklonil mnie do glebokich przemyslen, rozwazan, zadumy, wyciagniecia pewnych wniosków. Miejsca te mialy dla mnie szczególny wymiar. Tam zrozumialam ogromna strategie tego niezwyklego czlowieka.

Karolina Pińkowska

(Gazeta Wyborcza 31-03-2006)

Czym są pliki cookies?

Czym są pliki cookies?To niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (z ang. cookie = ciastko), wysyłane przez serwis internetowy, który odwiedzamy i zapisywane na urządzeniu końcowym (komputerze, laptopie, smartfonie), z którego korzystamy podczas przeglądania stron internetowych.

W plikach „cookies”, składających się z szeregu liter i cyfr, znajdują się różne informacje niezbędne do prawidłowego funkcjonowania serwisów internetowych, np. tych wymagających autoryzacji – m.in. podczas logowania do konta pocztowego czy sklepu internetowego.

Wszystkie działające w internecie serwisy – wyszukiwarki, strony informacyjne, newsowe, sklepy internetowe, strony urzędów państwowych i innych instytucji publicznych, mogą prawidłowo działać dzięki wykorzystaniu plików „cookies”.

Ciasteczka umożliwiają także m.in. zapamiętanie naszych preferencji i personalizowanie stron internetowych w zakresie wyświetlanych treści oraz dopasowania reklam. Dzięki „cookies” możliwe jest też rejestrowanie produktów i usług czy głosowanie w internetowych ankietach.

Dane osobowe gromadzone przy użyciu plików „cookies” mogą być zbierane wyłącznie w celu wykonywania określonych funkcji na rzecz użytkownika, czyli np. zapamiętania logowania do serwisu czy zapamiętania towarów dodanych do koszyka w sklepie internetowym. Takie dane są zaszyfrowane w sposób uniemożliwiający dostęp do nich osobom nieuprawnionym.

Źródło: wszystkoociasteczkach.pl

© 2017 Brześć Kujawski

brzesckujawski.cba.pl zalogujDo góry ↑